KOWBOJKA - Horse Lovin' Barbie

Horse Lovin' Barbie #1757

Horse Lovin' Barbie, czyli lalka która kocha jeździć konno ("The doll who loves to ride horese!"). Była ona jednym z moich pierwszych "kolekcjonerskich" nabytków. Kupiłam ją na naszym rodzimym portalu aukcyjnym za niewielką kwotę, w stanie idealnym i ze wszystkimi dodatkami. Lalka została wyprodukowana w 1982 roku (jako European and Canadian Edition) i oznaczona numerem katalogowym #1757. Lata siedemdziesiąte i osiemdziesiąte to zdecydowania mój ulubiony okres w historii Barbie. Dodatkowo mam ogromną słabość do lalek wypuszczonych jedynie na rynek europejski i kanadyjski, a także panien w strojach kąpielowych lub z kowbojskim zacięciem. Tak więc Horse Lovin' Barbie trafiła w stu procentach w mój gust i ramy zbioru. Lalka bardzo długo czekała na sesję. Zawsze coś stawało mi na przeszkodzie, by trafiła przed obiektyw. Najpierw tak dobrze schowałem jej kowbojskie akcesoria, że myślał, iż przepadły już na zawsze. Gdy je w końcu odnalazłam ciągle pojawiały się nowe lokatorki, które wyprzedzały ją w kolejce. I tak zdobiła półkę z lalkami, czekając cierpliwie. A teraz mam nadzieję, że ucieszy nie tylko moje, ale też Wasze oczy. Zapraszam ♥

URODZINOWA - Happy Birthday Barbie

Happy Birthday Barbie #1922

Happy Birthday Barbie, czyli pierwsza przedstawicielka „urodzinowej” serii Mattela, produkowanej przez firmę od 1980 roku po dzień dzisiejszy (z małymi przerwami) i pod różnymi nazwami (między innymi Gift Giving i Birthday Wishes). Lalka została skatalogowana pod numerem #1922 i pojawiła się na rynku dwukrotnie. Najpierw w opakowaniu datowanym na rok 1980, ozdobionym rysunkiem żółtej wstążki, a dwa lata później w wersji z różową kokardą "oplatającą" pudełko. Obie Barbie wraz z dodatkami były identyczne. Oczywiście mając na myśli identyczne, w przypadku Mattela, należy brać poprawkę na odmienny malunek buzi lalek w zależności od roku i kraju produkcji, a także delikatne różnice w kolorze włosów i stroju. Te rozbieżności czynią historię Barbie, zwłaszcza jej część przypadającą na lata 80, jeszcze bardziej fascynującą. Uwielbiam oglądać, porównywać i czytać na ten temat, a przy Happy Birthday było o czym. Najwięcej zwrotów akcji pojawia się w kwestii makijażu. Różna intensywność odcieni zastosowana w malunku ust, różu do policzków czy brwi to jedno, ale prawdziwa magia dzieje się, gdy przechodzimy do oczu. Zacznijmy od tego co było wspólne dla wszystkich lalek wyprodukowanych zarówno w 1980, jak i 1982 roku. Barbie w każdym wariancie posiadała w środku tęczówki charakterystyczny jasnoniebieski półksiężyc oraz dwie kropki, imitujące błysk w oku. W Internecie wypatrzyłam wprawdzie pannę z jednym refleksem, ale musiała ona stanowić wyjątek, bo nie znalazłam takiej drugiej. Górna powieka była obrysowana czarnym eyelinerem oraz ozdobiona sześcioma rzęsami i jasnym cieniem wpadającym troszkę w zieleń, troszkę w błękit. Różnica pojawiała się dopiero w zakresie wykończenia dołu oka. Niektóre lalki posiadały wyraźnie zarysowaną linię dolnej powieki wraz z czterema rzęsami. Inne natomiast jedynie delikatnie poprowadzoną kreskę, zwieńczoną dwoma "włoskami". Z uwagi na zastosowane zabiegi graficzne, oczy tych pierwszych wydają się ciut większe.