VINTAGE - The Sun Set Malibu Barbie

The Sun Set Malibu Barbie #1067

The Sun Set Malibu, czyli seria wypuszczonych w latach siedemdziesiątych plażowych lalek, które okazały się niebywałym hitem i kultową pozycją wśród produktów firmy Mattel. Pierwsza na rynek trafiła oczywiście Barbie. Numer katalogowy #1067. Zadebiutowała w roku 1971 i początkowo produkowana była w Japonii. Stąd też lalki sygnowane na prawym pośladku słowem "Japan" są tymi najstarszymi z serii i najbardziej pożądanymi przez kolekcjonerów na całym świecie. W 1973 roku Malibu Barbie była produkowana na Tajwanie, a w latach 1974-1976 w Koreii (źródło: www.myvintagebarbies.com). Oczywiście bardzo szybko do blond piękności ze stanu Kalifornia dołączył Ken i Skipper. Miało to miejsce jeszcze w roku 1971, a w kolejnych latach na rynku pojawiła się także Francie i P.J. (1972 r.) oraz Christie (1973 r.).


Lalki sprzedawane były do końca 1976 roku. Każdy z przedstawicieli serii miał inny kolor i krój stroju kąpielowego, wyposażony był w ręcznik i modne okulary. Jedynie Barbie w latach 1975 i 1976 zmieniła wygląd i przywdziała nowy strój w odcieniu jasnej czerwieni. Wraz z nim pozbawiona została dodatków, a jej opakowanie diametralnie zmieniło wygląd i było dostępne w dwóch różnych wzorach.


Można śmiało powiedzieć, że Malibu Barbie była uosobieniem typowej Kalifornijskiej dziewczyny z lat siedemdziesiątych, kochającej plażę, słońce i swojego chłopaka serfera ;) Gdy ujrzałam ją po raz pierwszy w Internecie jej wygląd był dla mnie sporym zaskoczeniem. Nie zdawałam sobie sprawy, że Mattel produkował kiedykolwiek lalki o takim headmoldzie <jak ja mało jeszcze wtedy wiedziałam>. Jej twarz wydawała mi się bardzo dziwna, zupełnie inna od znanej mi z dzieciństwa i kochanej przeze mnie buźki Superstar. Ale ta inność była na tyle fascynująca, że słowa: "Malibu Barbie" stały się najczęściej wyszukiwanymi przeze mnie na portalach aukcyjnych. Aż w końcu, po kilku miesiącach poszukiwań, trafiła do mnie taka jedna waćpanna i na stałe  zagościła w moim domu. Niebywale wzbogaciła mój skromny zbiór. Była takim powiewem świeżości. Tak też było w 1970 roku, gdy Mattel postanowił odświeżyć po raz kolejny wygląd Barbie i ruszył z produkcją serii Malibu. Dziewczyna z Kalifornii otrzymała wtedy headmold Stacey, długie, proste blond włosy i jedno z najbardziej opalonych ciał w historii.


Nie były to jednak jedyne zmiany w wyglądzie lalki. Barbie po raz pierwszy pokazała swoje śnieżnobiałe zęby, w szczerym i beztroskim uśmiechu, a jej błękitne oczy spojrzały na wprost, co jak możemy przeczytać na stronie www.barbiemedia.com, zawdzięczamy ruchowi feministycznemu i zmierzającemu do równouprawnienia kobiet.

             

Usta Barbie wykończone były brzoskwiniową pomadką, a na policzkach gościł róż w tym samym odcieniu. Brwi były ciemnobrązowe, a malunek oka dopełniały wyraźnie zaznaczone rzęsy, trzy na górze i trzy na dole oraz błękitny cień do powiek, nawiązujący kolorem do stroju kąpielowego. Włosy lalki, jak widać na poniższych zdjęciach, były bardzo rzadki i sztywne, w porównaniu z bujnymi i miękkimi czuprynami Superstarek z końca lat osiemdziesiątych. Moja Malibu może nie ma ich w idealnym stanie, ale jak na 45 lat od zejścia z linii produkcyjnej jest super.


Mój egzemplarz, co niebywale mnie cieszy i napawa dumą, posiada oryginalnie przyczepione do głowy (białą nitką) okulary. Duże, okrągłe, lawendowe, z prawej strony sygnowane napisem "KOREA". Mogą być opuszczone na oczy lub podniesione na czubek głowy. Zdobią Barbie, dopełniając jej plażowego wizerunku, bez obawy, że zginą podczas zabawy.


Ciałko lalki jest skręcane w pasie, ręce lalki są proste, a nogi zginane w kolanach. Zarówno dłonie, jak i stopy Barbie są ozdobione pięknie wykonanymi palcami. Ubranie lalki ogranicza się do błękitnego, jednoczęściowego kostiumu kąpielowego. Wysoko zabudowana góra oraz dół przywodzący na myśl szorty powodują, że obecnie strój ten bardziej przypomina kombinezon, niż plażowe opalacze. Dodatkowo Barbie była wyposażona w żółty ręcznik frotte, którego mój egzemplarz nie posiada, ale mam nadzieję, że jest to tylko kwestia czasu ;)

               

Na prawym pośladku mojej Barbie widnieje napis "MADE IN KOREA", co oznaczałby, że pochodzi z ostatniej partii produkcyjnej tych lalek, przypadającej na lata 1974-1976. Plasuje ją to na czele mojej kolekcji, jeśli by brać pod uwagę wiek lalki. Nie jest to jednak na pewno ostatnia Barbie o tym headmoldzie w moim zbiorze. Mam w planie jeszcze inne jej wcielenia, ale to temat na później. A poniżej moja wdzięczna modelka relaksuje się na leżaku, w jeden z ostatnich, ciepłych wrześniowych weekendów.





Źródło zdjęć: www.myvintagebarbies.com

5 komentarzy:

  1. Świetny blog, jeszcze lepsze wpisy i zdjęcia! Cudnie tu u Ciebie, zostaję :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo mi miło :) dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
  3. miła panienka - prezentuje swoisty retrourok!
    szkoda, że nie mogę zobaczyć z bliska koleżanki
    mooocno opalonej :DDD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest cudna, uwielbiam jej buźkę, jeśli trafi się okazja nie zawaham się nabyć kolejnej ;) A jeżeli kiedyś uda nam się spotkać na jakimś lalkowym zjeździe, na pewno wezmę ją ze sobą! :)

      Usuń
    2. super! zatem życzę Ci owocnych łowów
      i oczywiście rychłej wizyty w W-wie!

      Usuń