ULUBIONA 1971 - My Favorite Malibu Barbie

My Favorite 2008 Malibu Barbie 1971 #N4977

My Favorite, czyli seria wypuszczonych w latach 2008 do 2011 przez firmę Mattel lalek, obejmująca kilkanaście kultowych pozycji, ikon swoich czasów, w tym sześciu wyprodukowanych z okazji 50 urodzin Barbie (50th Anniversary Barbie Collection). Były to najważniejsze lalki, które pojawiły się na rynku w okresie istnienia tej blondwłosej legendy. Wśród nich znalazła się między innymi SuperStar Barbie, Barbie and The Rockers, Original Teenage Fashion Model i Malibu Barbie. Ta ostatnia pojawiła się w sprzedaży w 2008 roku i opatrzona została numerem katalogowym #N4977. Była ona reprodukcją ikony kalifornijskich plaż, dziewczyny o spieczonej na heban skórze, białym uśmiechu i błękitnych oczach, czyli The Sun Set Malibu Barbie z 1971 roku. Jest to na razie jedyna lalka z serii My Favorite, którą posiadam. Mam jednak nadzieję, że nie ostatnia, choć trudno znaleźć je w przystępnej cenie. Oryginalna Malibu miała już swoje pięć minut na moim blogu (klik), dlatego dziś skupię się na jej siostrze <niestety nie bliźniaczce>.  Przybyła ona do mnie jeszcze w zeszłym roku nim upolowałam tą wyprodukowaną w latach siedemdziesiątych. Mimo, iż buzia reprodukcji nie zachwyca tak, jak wersji vintage, to całokształt jest bardzo przyjemny w odbiorze. Łączy ona bowiem w sobie dwie rzeczy, które lubię najbardziej w wśród propozycji firmy Mattel, co z resztą uświadomiłam sobie dopiero po jej zakupie. Po pierwsze są to lalki plażowe, a po drugie wydawania rocznicowe, czy to z okazji urodzin Barbie czy też wypuszczenia na rynek danego modelu.


Pudełko, w którym umieszczono lalkę jest bardzo duże. Ma zamykane frontowe wieczko, wykonane częściowo z tektury, a częściowo z przezroczystego tworzywa, które umożliwia piękne wyeksponowanie lalki wraz z akcesoriami.


Z uwagi na fakt, iż opakowanie nie jest w żaden sposób zabezpieczone przed otwarciem, dostęp do Barbie jest nieograniczony. Możemy ją spokojnie wyjąć z pudełka, obejrzeć, a następnie zapakować i nadal cieszyć oko przez szybkę! Karton jest żółty z czarnymi i białymi elementami, z dwóch stron ozdobiony wizerunkami Barbie, zarówno tymi rysunkowymi, jak i w formie zdjęć promocyjnych. W lewym górnym narożniku mamy uroczą złotą kokardą z zawieszką, a z prawej strony rok produkcji oryginalnej The Sun Set Malibu.



W środku znajdziemy oczywiście lalkę. Jest ona ubrana w swój oryginalny, niebieski, jednoczęściowy strój kąpielowy, a we włosach ma lawendowe okulary z okrągłymi oprawkami. W prawej ręce dzierży żółty ręcznik, wykończony frędzlami, a na lewej znajduje się "bransoletka" z napisem Genuine Barbie by Mattel. 



Poza tym Mattel nie poskąpił innych dodatków, które nie znalazły się w opakowaniu oryginalnej lalki z 1971 roku. W pudełku znajdziemy, więc reprodukcję stroju Barbie z lat siedemdziesiątych, składającego się ze zwiewnej tuniki, ozdobionej różową kokardą, długich szerokich spodni, majtek i bucików w stylu retro. Wszystko zachowane w żółtej tonacji, co zresztą sugeruje sama nazwa zestawu - Lemon Kick (numer katalogowy #1465).


Ponadto Mattel dołączył do opakowania reprodukcję katalogu The Beautiful World of Barbie oraz trzy karty do kolekcjonowania, zawierające z jednej strony zdjęcia lalek i akcesoriów z lat siedemdziesiątych, a z drugiej różne ciekawostki na ich temat.


Lalka ma bardzo ciemną karnację. Jej usta są brzoskwiniowe, a oczy błękitne i ozdobione czarnym eyelinerem oraz niebieskim cieniem do powiek. Policzki wykończone są różem, nadającym Barbie dziewczęcego, promiennego wyglądu. Blond włosy są zupełnie proste, lśniące i z przedziałkiem ułożonym na bok. 


Jak już wcześniej wspominałam buzia Malibu Barbie z 2008 roku nie jest zbytnio podobna do swojego pierwowzoru z lat siedemdziesiątych. Nie wiem czy to za sprawą innych materiałów czy złego projektu, ale niestety jej głowa przypomina po prostu parówkę z oczami ;) Oczywiście nie można jej odmówić uroku, ale wiele traci, gdy zestawimy ją z lalką z 1971 roku. 



W 2001 roku powstała pierwsza reprodukcja The Sun Set Malibu Barbie. Pomimo, iż nie miała tylu dodatków co lalka z serii My Favorite, była dużo bardziej podobna do oryginału. Można nawet śmiało stwierdzić, iż gdyby nie jej bujna czupryna <wersja vintage ma trzy kłaczki na krzyż> trudno byłoby ją odróżnić od Malibu z 1971 roku. Powstaje więc, nie pierwszy raz zresztą, pytanie w mojej głowie... Why Mattel?



18 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawa lalka,fajny ten dodatkowy strój

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ten zestaw jest naprawdę udany! Teraz będę polować na kolejne lalki z serii My Favorite.

      Usuń
  2. Urzekają mnie te żółte cudne ciuszki.
    Też bym je chciała 😑

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po powiększeniu zdjęć widać, jak pięknie są wykonane, uwielbiam takie detale :)

      Usuń
  3. Hahaha ,,parowka z oczami,, hahaha .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No żywcem wyjęta z tej reklamy Berlinek ;D

      Usuń
  4. Ciekawa panna.Dodatkowe ubranko na plus-fajny krój i kolor.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo podoba mi się to ubranko, i to jest właśnie super w serii My Favorite, że do każdej lalki dodawana jest także reprodukcja jakiejś "historycznej" kreacji.

      Usuń
  5. Parówka z oczami - brutalnie napisane ale jakze trafnie ;D rowniez ją posiadam ale nie zaluje ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie, bo zarówno Barbie, jak i dodatki są bardzo starannie wykonane, co nie zmienia faktu, że gdy widzę samą lalkę, to od razu mam przed oczami te gadające parówki z reklamy Berlinek ;D

      Usuń
  6. Świetny wpis i opis :D
    Jak dla mnie obie są cudne :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) tak, żadnej nie można odmówić uroku!

      Usuń
  7. Bardzo ladny ten zestaw i tez go nabylam jakies dwa lata temu ;) Jednak jak piszesz oryginal jest po prostu nie do podrobienia <3 I tez zdecydowanie wole te lalki z lat 70 niz repro :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, czar staruszek od Mattela jest nie do podrobienia! Pozdrawiam :)

      Usuń
  8. Bardzo udana seria. Kultowa Malibu u mnie jeszcze nie zagościła, a kilka okazji było. Może kiedyś ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cała seria My Favorite jest super i warto ją nabyć choćby dla pięknych dodatków. Zwłaszcza jeśli uda się kupić lalką w atrakcyjnej cenie - mi Malibu trafiła się na mall.pl za 105 zł!

      Usuń
  9. O ile ubranka bardzo mi się podobają, to na lalkę patrzeć nie mogę. Jak Mattel może sam psuć swoje projekty? Przecież różnica między oryginałem a repro jest taka, jakby człowiek stanął koło manekina w sklepie... wszystkie współczesne reprodukcje są dla mnie jakieś takie sztywne i bezduszne zupełnie :( ale pewnie ktoś kto nie ma możliwości porównania i nie trzymał oryginału w ręce aż tak bardzo tego nie odczuje.
    Pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, mam takie same odczucia co do współczesnych reprodukcji! Uroku oryginału nie da się odtworzyć zwłaszcza, że jakość obecnie używanych materiałów/tworzyw do produkcji lalek i ich dodatków odbiega znacznie od tych stosowanych dawniej. Choć niekiedy takie repro stanowi fajny dodatek do kolekcji, zwłaszcza gdy nie ma szans na zakup oryginału, albo własnie żeby porównać jeden z drugim. Pozdrawiam :)

      Usuń