WAKACJE - Mackie wraca nad Bałtyk

Ustronie Morskie 2019
  
Lato w pełni, nastał więc czas na coroczną porcję Barbieowych fotek z wakacji ⛱☀️🌴⛵👙🍦 Ponownie towarzyszką moich nadmorskich wojaży została lalka o headmoldzie Mackie z serii The Look City Shine (tak na marginesie na kolejny wyjazd muszę zabrać ze sobą Joyce z pierwszego wypustu Made to Move, bo ostatnio ją trochę zaniedbałam, a przecież ona tak pięknie pozuje, nie to co Model Muse). Z uwagi na to, że mój urlop ograniczył się póki co do przedłużonego weekendu, nie było więc zbyt wielu okazji do wykonania ciekawych ujęć. Robiłam co mogłam, ale okoliczności przyrody w kółko te same. Plaża, woda i wydmy, a co najgorsze wszędobylskie tłumy wchodzące w kadr. Zmieniałam więc tło i ubrania, w ramach tego co miałam pod ręką, a także ustawienia ciała, w granicach wyjątkowo marnej artykulacji. Z powstałej sesji naprawdę trudno było mi wybrać coś sensownego. Mimo wszystko poniżej prezentuję kilka ujęć. W sumie to mogło być lepiej, ale chyba nie jest aż tak źle ;) Oceńcie sami!

ŚWIĄTECZNA - Holiday Barbie 2009

Holiday Barbie 2009 #N6556

Holiday Barbie 2009, czyli jedyna w swoim rodzaju i w historii Mattela lalka z makijażem smoky eyes na pół twarzy ;) (jeśli kojarzycie inne 11,5 calowe panny z tak śmiałym malunkiem oka proszę o informację, chętnie je przygarnę!). Mimo, iż zima ma się już ku końcowi i wydaje się, że Boże Narodzenie było całe wieki temu, ja chciałabym powrócić choć na chwilę do tego magicznego okresu końca roku. W dwóch grudniowych notkach z 2018 przedstawiłam mini zestawienie świątecznej serii Mattela, która wraz z upływem lat stała się pierwszą linią kolekcjonerską firmy i niemałą gratka dla hobbystów na całym świecie. Impulsem do przygotowania tych postów była okrągła rocznica, jaką obchodziły Barbie wydawane pod szyldem "Holiday" (bądź też Happy Holiday, Millennium lub Celebration). Dokładnie trzydzieści lat wcześniej Mattel wypuścił na rynek pierwszą lalkę, która miała uchwycić magię Świąt i być ich symbolem. Nigdy nie byłam entuzjastką tej serii, ponieważ Barbie w sukni balowej to nie jest moja estetyka, ale po bliższym zgłębieniu tematu kilka modeli nawet przypadło mi do gustu. Jednym z nich jest prezentowana dzisiaj Holiday Barbie 2009 (będąca również częścią 50th Anniversary Barbie Collection). Jej suknia bardziej niż typową Świąteczną bezę przypomina kreację z czerwonego dywanu, a makijaż lalki pasuje na after party po wielkiej gali dużo lepiej, niż do kolacji wigilijnej ;) Wszystko to przyprawione zostało headmoldem Mackie (i na moje szczęście niską ceną na portalu aukcyjnym), tak więc sami rozumiecie, Barbie musiała zamieszkać ze mną!

NA CZERWONYM DYWANIE - The Barbie Look Red Carpet /Pink Gown/

The Barbie Look Red Carpet #BCP89

The Barbie Look Red Carpet - Pink Gown, czyli soczyście różowa przedstawicielka Mattela na czerwonym dywanie. Wypuszczona na rynek 14 listopada 2013 roku i opatrzona numerem katalogowym #BCP89. Szykowna, fotogeniczna i wykonana z dbałością o szczegóły. Jedna z czterech lalek wyprodukowanych w ramach pierwszego wypusty serii "Red Carpet". Moja druga w kolekcji Barbie spod szyldu "The Look". Udało mi się ja nabyć dosłownie rzutem na taśmę, na początku tego roku, jako jedną z ostatnich, dostępnych egzemplarzy tego modelu w Internetowym sklepie zabawkowym. Mijałyśmy się już kilkakrotnie,  pozostawałam jednak zupełnie obojętna na jej urok, aż pewnego dnia stwierdziłam, że muszą ją mieć. Pewnie każdy z Was to zna... kiedy lalka jest dostępna wszędzie, nie kwapimy się by ją zakupić, a gdy znika z obiegu, przesuwa się nagle na samą górę listy "must have" i to w trybie natychmiastowym ;) Miałam szczęście, że jej cena nie poszła jeszcze nadto w górę, jako to czasem w takich przypadkach bywa. Do tej pory nie mogę sobie darować, że jakieś dwa lata temu nie kupiłam w sklepie stacjonarnym Barbie Sinatra za 80 złotych. Miałam wtedy inne wydatki, a dzisiaj musiałabym zapłacić za nią przynajmniej dwa razy tyle. Dlatego teraz staram się kuć żelazo póki gorące i kupować na zapas, a jak jednak okaże się, że nie ma chemii pomiędzy mną a lalką, to zawsze zejdzie się ktoś, kto przygarnie delikwentkę. Na szczęście, co do prezentowanej dzisiaj Barbie nie mam takich dylematów. Zostanie ona ze mną póki będę zbierać lalki, ponieważ niezmiennie mnie zachwyca. Lubię brać ją do ręki i oglądać, podziwiać. Nic bym w niej nie zmieniła. Cała oprawa, począwszy od tematycznego pudełka, a na starannie ułożonych włosach kończąc pokazuje, że Mattel potrafi (a może raczej potrafił) wypuszczać na rynek dopracowane projekty. 

WAKACJE - Mackie nad Bałtykiem

Ustronie Morskie 2018

W tym roku na mini urlop nad polskim morzem wybrała się z nami moja ulubiona Barbie, czyli Mackie z serii The Look City Shine (zachwycam się nią niezmiennie). Z uwagi na to, iż w Ustroniu Morskim przebywaliśmy jedynie cztery dni, okazji do zrobienia fotek nie było zbyt wiele. Wakacyjna sesja ograniczyła się do jednego "dnia zdjęciowego", podczas którego lalka pozwała mi w plenerze, otoczona nadmorskimi okolicznościami przyrody. Pogoda nie dopisała, więc nie było czasu na przebieranki. Barbie wystąpiła w jednym zestawie, a zmieniało się jedynie tło, którego też było jak na lekarstwo... piasek, morze i kamienie oraz jedna pozycja, bo ciałko Model Muse nie grzeszy artykulacją ;) Nie przeszkodziło mi to oczywiście w zrobięniu kilkudziesięciu ujęć, z których trudno mi było wybrać najlepsze. Tak więc zapraszam na zdjęciowy spam oraz obiecuję, że podczas kolejnej okazji i zdecydowanie dłuższego urlopu, bardziej się z Barbie postaramy!