 |
| Fashionistas Chic in Chambray #FNJ40 |
Fashionistas Chic in Chambray, czyli jedna z ciekawszych odsłon zeszłorocznego wypustu "modnych lalek". Jej uroda jest egzotyczna, a look odważny. Lalka jest "żywym" dowodem na to, iż coraz więcej wzorów Fashionsitas trafia w mój gust, wzbudza chęć posiadania i powoduje, iż zaczynam śmielej wychodzić poza ramy mojego zbioru. Dzięki takim modelom z przyjemnością obserwuje poczynania Mattela na płaszczyźnie nowych produktów playline. Są one coraz bardziej dopracowane, zarówno jeśli chodzi o stroje, jak i dodatki. Pomału przestaje się dostrzegać różnicę między playline a modelami kolekcjonerskimi, co działając na korzyść lalek budżetowych, pogrąża firmę w oczach kolekcjonerów. Te same headmoldy wykorzystywane są przy produkcji jednych i drugich, a różni jej jedynie ilość wypuszczonych na rynek egzemplarzy. Kolejne wypusty Fashionistas coraz śmielej nawiązują do starych dobrych czasów Mattela, poprzez wykorzystywanie historycznych już odlewów buziek. Powróciła Kira (Oriental 1980), Teresa (Teresa 1990), a ostatnio nawet Christie (Christie 1987). Wisienką na torcie byłaby więc Barbie z buźką Superstar 1976. Żeby jednak nie było tak miło, jest jedna rzecz, której nie mogę wybaczyć Mattelowi, to jakość... a w zasadzie jej brak. Większość lalek po zejściu z taśmy produkcyjnej nie powinna opuścić murów fabryki. Projekty lalek i zdjęcia promocyjne wyglądają super i wciąż dają nadzieję, że dzieje się coś dobrego, ale po każdej kolejnej wizycie w dziale z zabawkami mam coraz mniej złudzeń. I nie może być wytłumaczeniem fakt, iż lalki te są przeznaczone dla dzieci, bo takie niedoróbki oznaczają po prostu brak szacunku dla małego klienta. Przykładem takiego "wadliwego" egzemplarza jest prezentowana dzisiaj panna.